iOS 27 i Siri 2.0 — to faktycznie zmienia Twój kanał


W Apple dzieje się teraz coś, co nie mogę nie śledzić z uwagą. Konferencja WWDC odbędzie się za kilka tygodni, a plotki spływają – ale to nie są byle jakie plotki. Dotyczą tego, jak będziemy korzystać z naszych telefonów w przyszłości.
Mark Gurman, który śledzi Apple uważniej niż większość jego pracowników, poinformował w tym tygodniu, że iOS 27 otrzyma dedykowaną aplikację do czatu Siri. Nie będzie to aktualizacja starej Siri. Zupełnie nowa wersja. I będzie ona dostępna na Dynamic Island – małym obszarze w kształcie pigułki u góry ekranu iPhone'a, którego większość z nas wciąż nie wykorzystuje w pełni.
Przestałem, kiedy to przeczytałem. Nie dlatego, że jest to technicznie niesamowite – oczywiście, że jest – ale dlatego, że ma to konkretne znaczenie w życiu codziennym. Oznacza to, że Siri przestaje być głosem, z którym rozmawia się w samochodzie, a staje się czymś, z czym naprawdę rozmawia się w ciągu dnia.
Czym właściwie jest Siri 2.0?
O asystentach AI słyszymy już od lat. ChatGPT, Gemini, Copilot – lista jest długa. Ale to, co czyni ruch Apple interesującym, to nie to, że są pierwsi. Chodzi o to, że mają dostęp do całego ekosystemu. Do Twojego kalendarza. Do Twoich zdjęć. Do Twoich wiadomości. Do Twojej muzyki. Do wszystkich tych rzeczy, które już są w Twoim telefonie, zebrane i teraz przetwarzane przez asystenta, który rozumie kontekst.
Gurman pisze, że Liquid Glass – język designu Apple – nie zniknie, ale zostanie zmodyfikowany w macOS 27, aby działał zgodnie z pierwotnymi założeniami. Wygląda na to, że Apple w końcu jest gotowe spełnić obietnice złożone przy premierze.
I to właśnie sprawia, że ta jesień jest tak ekscytująca. To nie nowy chip ani nowy obiektyw aparatu. To nowy sposób na spędzenie dnia z telefonem.
Jak planuję wykorzystać to w Amaelle?
Dużo o tym myślałam. Amaelle opiera się na płynnym przepływie tygodnia, gdzie każdy dzień ma swój własny charakter, swoją energię, swoje własne zadanie. Czwartki to już dzień, który poświęcam technologii, narzędziom i inteligentnym rozwiązaniom – nie dla samej technologii, ale dlatego, że odpowiednie narzędzia uwalniają czas i pozwalają skupić się na tym, co naprawdę ważne.
Jeśli Siri 2.0 rzeczywiście spełnia obietnicę rozumienia kontekstu – jeśli potrafi powiedzieć: “Masz spotkanie za godzinę, czy mam ci przypomnieć o wzorcu, który wykonywałeś?” – to nie jest już technologią. Jest częścią przepływu.
Jestem sceptyczny, ale w pozytywnym sensie. Widziałem wystarczająco dużo prezentacji Apple, żeby wiedzieć, że przepaść między obietnicami a rzeczywistością jest czasami kolosalna. Ale to jest inne. Mam wrażenie, że w końcu zrozumieli, czego chcemy — nie więcej funkcji, a więcej płynności.
Liquid Glass i dlaczego design ma znaczenie
Jedna rzecz, o której nie myślałem, że mnie to obchodzi, ale jednak mnie obchodzi: decyzje projektowe Apple'a wpływają na nasze odczucia podczas korzystania z telefonu. Brzmi to niejasno, ale jest całkiem konkretne.
Kiedy interfejs jest intuicyjny, kiedy porusza się naturalnie, kiedy nie wymaga myślenia – wtedy tarcie znika. A tarcie w narzędziach cyfrowych jest jak mały kamyk w bucie. Nie zawsze go zauważasz, ale pod koniec dnia jesteś trochę bardziej zmęczony.
Liquid Glass to odpowiedź Apple na to pytanie. Przejrzystość, głębia, ruch, który wydaje się naturalny, a nie mechaniczny. W macOS 27 będzie to jeszcze bardziej dopracowane. Nie mogę się tego doczekać bardziej, niż chciałbym przyznać.
WWDC — co oglądam
Pomijając aplikację Siri i aktualizacje Liquid Glass: mam szczerą nadzieję, że potraktują produktywność iPada poważnie. To jedyny obszar, w którym Apple wciąż czuje się niedopracowany. iPad Pro z procesorem M4, na którym działają aplikacje zaprojektowane dla iPhone'a – to jak posiadanie profesjonalnego zestawu do szycia i używanie tylko igieł.
A jeśli rzeczywiście uruchomią dedykowany sklep dla agentów aplikacji AI, o czym również krążą plotki, to zaczyna to wyglądać na coś przełomowego. Nie dlatego, że aplikacje AI są magiczne, ale dlatego, że starannie dobrana oferta od Apple oznacza gwarancję jakości, której App Store nigdy do końca nie zapewnił.
Zostały trzy tygodnie. Będę śledzić każdy przeciek.
Czego jesteś najbardziej ciekaw przed WWDC — Siri, designu, czy czegoś zupełnie innego?