Zabawa nie jest oderwaniem od życia. To miejsce, w którym jest życie.

Wspaniała sobota

Jest coś, czego często nie rozumiemy jako dorośli.

Wierzymy, że zabawę zostawiamy za sobą.

Coś dziecinnego. Coś, co zostanie “na później”, kiedy wszystko, co ważne, będzie już za nami.

Prawda jest jednak bardziej subtelna.

Kiedy przestajemy się bawić, nie przestajemy się tylko dobrze bawić –

Powoli zaczynamy tracić kontakt ze sobą.

Nie dramatyczne.

Nie z dnia na dzień.

Ale wystarczająco, by życie wydawało się… odrobinę bardziej płaskie.

Zatrzymałem się na cytacie Stuarta Browna:

“Przeciwieństwem zabawy nie jest praca – jest nią depresja”.”

Im bardziej to czuję, tym bardziej jest to prawdziwe.

Nie jako teoria.

Ale jako coś, czego faktycznie możemy doświadczyć.

Bo nie chodzi o to, żebyśmy za dużo pracowali.

Tylko że czegoś jeszcze brakuje.

Przywiązujemy dużą wagę do snu.

Rozmawiamy o diecie, ćwiczeniach i rutynie.

Ale prawie nikt nie mówi o zabawie –

jakby to był bonus, a nie podstawowa funkcja.

A jednak…

Coś zmienia się w grze.

Puls spada.

Czasy się zmieniają.

Myśli rozluźniają uścisk.

I nagle już nie występujesz –

masz doświadczenie.

W tym miejscu Amaelle staje się jasna.

Nie jako system.

Ale jako sposób na życie.

Bo gdy wchodzisz w zabawę, wchodzisz także w stan przepływu.

A przepływu nie da się wymusić.

To jest coś, na co pozwalasz.

Pomyśl o tym przez chwilę.

Kiedy ostatni raz zniknął czas?

Nie, gdy byłeś wydajny.

Nie, jeśli jesteś “mężczyzną”.

Ale kiedy tak bardzo wciągnęło cię coś, że zapomniałeś o czasie.

Mogło być:

– kiedy szyłaś i twoja ręka po prostu wiedziała

– kiedy malowałeś i kolory przejęły kontrolę

– kiedy gotowałeś bez przepisu

– kiedy śmiałeś się tak mocno, że bolał cię brzuch

– kiedy wyszedłeś “na chwilę” i wróciłeś po dwóch godzinach

To nie przypadek.

To Twoja naturalna droga do gry.

Badania opisują różne sposoby, w jakie gramy.

Ale nie musisz znać modeli.

Musisz po prostu rozpoznać siebie.

Być może jesteś:

Odkrywca

Dla tych, którzy chcą spróbować czegoś nowego, zobaczyć coś nowego, poczuć coś nowego.

Ciało

Ty, który potrzebujesz ruchu, aby wylądować w sobie.

Stwórca

Ty, który znikasz w kolorze, tkaninie, kształcie.

Osoba konkurencyjna

Ty, który zapalasz światło i wchodzisz całym sercem.

Kolekcjoner

Ty, który dostrzegasz wartość w szczegółach i pięknie.

Humor

Ty, który zmieniasz energię poprzez śmiech.

Narrator

Ty, który nadajesz znaczenie słowom i wspomnieniom.

Ten, który trzyma ramy

Jesteś tym, kto sprawia, że inni się spotykają, grają i uczestniczą.

A oto co najważniejsze:

Nie musisz wybierać tego właściwego.

Trzeba po prostu zacząć od tego, co wydaje się łatwe.

Nie tam, gdzie “powinieneś być”.

Nie tam, gdzie jest ktoś inny.

Ale kiedy coś w Tobie mięknie.

Ponieważ zabawa nie działa pod presją.

Wyłącza się natychmiast, gdy napotka:

“Powinienem”

“Nie mam czasu”

“to nie jest ważne”

A jednak często właśnie tam leży klucz.

Aby zrobić coś najbardziej funkcjonalnego dla swojego mózgu

czasami jest zaprzestanie prób bycia funkcjonalnym.

Dlatego właśnie w Amaelle istnieje Bright Saturday.

Nie, to nie jest przerwa.

Ale jako informacja zwrotna.

Do rąk.

Do ciała.

Do stworzenia.

Do tego, co nie potrzebuje celu, aby mieć wartość.

Dlatego dzisiaj postaw na prostotę.

Nie rewelacyjnie. Nie idealnie.

Po prostu prawda.

– Wróć do czegoś, czego nie robiłeś od dłuższego czasu

– Wyjdź bez planu

– Stwórz coś bez pokazywania tego

– Pozwól, aby coś zajęło trochę więcej czasu, niż “powinno”

I zauważ, co się dzieje.

Nie w wyniku.

Bez ciebie.

Bo kiedy zaczniesz grać od nowa

zaczynasz też myśleć jaśniej, czuć głębiej

i żyć bardziej zgodnie z tym, kim naprawdę jesteś.

Życie Amaelle

Nie chodzi o to, żeby zrobić więcej.

Chodzi o to, żeby pozwolić życiu stać się większym

bez zbędnego komplikowania.

Pytanie do Ciebie:

Jaka część ciebie ujawnia się, kiedy grasz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *